Gdzie jest obiecany internet?
Projekt z założenia w pierwszej kolejności miał brać pod uwagę osoby niepełnosprawne i z niskim dochodem. Warunkiem było orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym lub znacznym, lub
nieprzekraczalność 500 złotych w przeliczeniu na osobę w rodzinie. W tych wypadkach osoby te miały otrzymać od gminy komputer z nieodpłatnym podłączeniem do internetu. We wszystkich okolicznych
miejscowościach łącza zostały już postawione.
- Mam niepełnosprawnego syna - mówi Zofia Dąbkowska, sołtys Reptowa. - Pobieram na niego zasiłek. Pisałam w sprawie internetu do wójta. Mimo to, nie zostaliśmy uwzględnieni w projekcie.
Sołtys uważa też, że władze skłóciły tą inwestycją społeczeństwo w gminie. - Wszyscy mieszkańcy pytali się mnie na początku roku, kiedy mogą składać wnioski - mówi. - W urzędzie ciągle kazali
czekać. Nagle okazało się, że w połowie stycznia lista jest już zamknięta. Dlaczego więc to wszystko stało się tak po kryjomu?
Rekrutacja osób do projektu odbywała się telefonicznie. - Ktoś z GOPS-u dzwonił i pytał się, czy ludzie chcą internet - mówi jedna z mieszkanek Reptowa. - W niektórych przypadkach telefon odebrały
starsze osoby. Być może nie wiedziały one nawet, o co chodzi. Po ich odmowie urząd nie zabiegał o decyzję np. właściciela domu lub głowy rodziny.
Mieszkańcy Reptowa uważają to za niesprawiedliwe. Zarzucają władzom gminy brak weryfikacji faktycznej sytuacji rodzinnej. - We wsi jest kilku mieszkańców niepełnosprawnych - mówi sołtys. - Jednak
nie mają oni internetu.
Na zebraniu z radą sołecką mieszkańcy Reptowa postanowili zrezygnować z internetu, który podłączono w świetlicy wiejskiej. Wcześniej było już tam inne łącze. Napisali w tej sprawie do wójta. W
zamian za to, chcą przekazać go matce sześciorga dzieci, która nie została zakwalifikowana. - Dzieciom tej kobiety bardziej przyda się dostęp do komputera i sieci niż w świetlicy - tłumaczy Zofia
Dąbkowska. W tej sprawie czekają jeszcze na odpowiedź.
Zastępca wójta gminy, Tadeusz Lubert zapewniał, że docelowo, bezprzewodowo będą łączyć się wszyscy mieszkańcy. Na razie nie znajduje to odzwierciedlenia w rzeczywistości. Projekt, oprócz Kobylanki,
miał objąć miejscowości takie jak: Reptowo, Morzyczyn, Kunowo, Jęczydół, Niedźwiedź, Motaniec, Wielichówko, Cisewo, Bielkowo i Rekowo. Jeszcze nie wiadomo, jakie efekty przyniesie podłączenie w
najmniejszych miejscowościach.















Szczecińska Trasa Północna wejdzie w II etap









